Sejm wyraża zgodę uchwałą podjętą bezwzględną większością głosów ustawowej liczby posłów; nieuzyskanie tej większości oznacza uchwałę o niewyrażeniu zgody (art. 7c ust. 6).
Skazanie za czyn z art. 297 § 1 lub 2 Kodeksu karnego pociąga obowiązkowo przepadek przedmiotów pochodzących z przestępstwa oraz korzyści lub ich równowartość, chociażby nie stanowiły własności sprawcy (art. 297 § 7).
Bartoszewski nie stracił jeszcze immunitetu — komisja regulaminowa jedynie poparła wniosek, a rozstrzygające słowo należy do Sejmu, który musi głosować bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Prokuratura chce postawić wiceministrowi dwa zarzuty: przywłaszczenie powierzonego mienia oraz działania zmierzające do udaremnienia spodziewanego orzeczenia przez ukrywanie majątku. Chodzi o środki Andrzeja Ciechanowieckiego — 1 mln funtów, 45 tys. euro oraz 6 683 705,86 zł — powierzone w celu zarządzania, a także o trzy apartamenty w Warszawie za około 7 mln zł, nabyte przez spółkę założoną na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Podstawą pierwszego zarzutu będzie przepis karny o zabraniu w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej — art. 278 § 1 Kodeksu karnego, przewidujący karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Drugi zarzut mieści się w konstrukcji art. 297 Kodeksu karnego: działanie w porozumieniu z inną osobą w celu ukrycia pochodzenia majątku zagrożonego zajęciem grozi karą od roku do lat 10, a przy znacznej korzyści majątkowej — tą samą karą na podstawie § 6.
Tryb uchylenia immunitetu reguluje ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej w sprawie ściganej z oskarżenia publicznego składa się za pośrednictwem Prokuratora Generalnego (art. 7c ust. 1), a Marszałek Sejmu wyznacza posłowi termin na złożenie oświadczenia o wyrażeniu zgody (art. 8 ust. 1). Wniosek musi zawierać m.in. dokładne określenie czynu ze wskazaniem czasu, miejsca, sposobu i okoliczności oraz charakteru szkody (art. 7c ust. 4) — stąd zarzuty prokuratury opisane są z datami i kwotami. 7c ust. 6). Komisja głosowała odrębnie nad każdym z dwóch czynów, co odpowiada konstrukcji wniosku obejmującego dwa odrębne przestępstwa. Po ewentualnej zgodzie Sejmu sprawa trafi do sądu na podstawie aktu oskarżenia, który zgodnie z art. 331 § 1 Kodeksu postępowania karnego musi wskazywać przepisy ustawy karnej, pod które zarzucany czyn podpada, oraz sąd właściwy do rozpoznania sprawy. Majątek w tej sprawie ma charakter transgraniczny — spółka na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych — więc prokurator może za pośrednictwem Ministra Sprawiedliwości wystąpić do właściwego organu państwa obcego o zabezpieczenie przedmiotów zagrożonych przepadkiem (art. 611d § 1 Kodeksu postępowania karnego). W kraju zabezpieczenie może objąć ustanowienie zarządcy, który sporządza spis składników majątku i przekazuje go prokuratorowi lub sądowi (art. 291 § 9 Kodeksu postępowania karnego), a stronom przysługuje zażalenie na postanowienie o odmowie wyłączenia składników z zabezpieczenia (art. 291 § 10).
Jeśli Sejm wyrazi zgodę, prokuratura przedstawi Bartoszewskiemu zarzuty i sprawa pójdzie drogą sądową; skazanie za czyn z art. 297 § 7). Realne ryzyko majątkowe obejmuje więc zarówno kwoty powierzone przez Ciechanowieckiego (1 mln funtów, 45 tys. euro, 6 683 705,86 zł), jak i apartamenty warte około 7 mln zł. W razie ucieczki lub ukrycia się oskarżonego wartości majątkowe objęte poręczeniem ulegają przepadkowi albo ściągnięciu (art. 262 § 1 Kodeksu postępowania karnego), a sąd może wtedy orzec częściowy przepadek, stosując ponadto inny środek zapobiegawczy (art. 262 § 1a). Dla samego mandatu wiceministra konsekwencją uchwały Sejmu jest utrata tarczy procesowej i możliwość postawienia zarzutów — funkcja rządowa formalnie z tego nie wynika, ale politycznie sprawa obciąży PSL. Bartoszewski zapowiada, że o materiale dowodowym orzeknie Sąd Apelacyjny za dwa miesiące, czyli około grudnia 2026 r.; z procesowego punktu widzenia najbliższym krokiem jest głosowanie Sejmu nad uchwałą o wyrażeniu zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej, podjętą bezwzględną większością ustawowej liczby posłów.
Zgodnie z art. 11 ust. 1 tej ustawy „zapobieganie bezdomności zwierząt i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin”.
Koszty realizacji programu ponosi gmina (art. 2 ustawy zmieniającej z 16 września 2011 r.).
Kobieta, która z własnej inicjatywy zabrała potrąconego psa do domu, trafiła w lukę między dwoma samorządami — a prawo w takiej sytuacji jednoznacznie wskazuje, że odpowiedzialność za zwierzę bezdomne ponosi gmina, na której terenie zwierzę zostało znalezione. Sedno sporu między Dęblinem a Ułężem to obowiązek własny gminy wynikający z ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Zgodnie z art. 11 ust.
Program z art. 11a ust. 2 obejmuje w szczególności: zapewnienie bezdomnym zwierzętom miejsca w schronisku, odławianie bezdomnych zwierząt, poszukiwanie właścicieli oraz zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadkach zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. Z art. 11 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt wynika dodatkowo, że odławianie bezdomnych zwierząt odbywa się wyłącznie na podstawie uchwały rady gminy, o której mowa w art. 11a, a zabrania się odławiania bez zapewnienia miejsca w schronisku. W praktyce oznacza to, że:
Po potwierdzeniu przez policję miejsca zdarzenia Miasto Dęblin powinno wydać zlecenie schronisku na odbiór psa z Białek Dolnych i pokryć koszty według stawek umownych — 3,8 tys. zł za pierwsze dwa miesiące, następnie ok. 16 zł dziennie, jeśli właściciel się nie znajdzie. Dla czytelników praktyczna lekcja jest dwojaka: pomoc potrąconemu zwierzęciu jest legalna i pożądana, ale formalną ścieżką pozostaje zgłoszenie do gminy właściwej dla miejsca zdarzenia, a nie wywóz zwierzęcia do innej gminy, który rodzi spory o koszty. Pani Bernadeta skierowała sprawę do powiatowego i wojewódzkiego lekarza weterynarii oraz wojewody — te organy mogą zweryfikować, czy gmina realizuje uchwalony program. Dalszego śledzenia wymaga wydanie przez Miasto Dęblin zlecenia dla schroniska i faktyczny odbiór suczki z Białek Dolnych; jeśli do niego nie dojdzie, kolejnym krokiem będzie odpowiedź wojewody lub wojewódzkiego lekarza weterynarii na pisma z 5 października.
O tym, czy kibice Wisły Kraków wejdą na stadion przy Łazienkowskiej, nie przesądza licencja PZPN ani opinia Policji, lecz odpowiedzialność Legii jako organizatora imprezy masowej, która ciąży na niej osobiście. Mecz Ekstraklasy rozgrywany na stadionie z co najmniej 1000 udostępnionymi miejscami jest „meczem piłki nożnej" w rozumieniu ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (art. 4 pkt 4), więc spór o sektor gości rozstrzygany będzie na gruncie tej ustawy, a nie wyłącznie wewnętrznych standardów licencyjnych. Konkretne zagadnienie prawne brzmi więc tak: czy organizator może samowolnie zamknąć sektor gości, skoro zgodnie z komunikatem PZPN sektor „w dalszym ciągu spełnia kryteria infrastrukturalne", a niezgodność dotyczy jedynie stanu prawnego działki gruntu. Związek piłkarski sam wskazał kierunek oceny — „prawo powszechne, w szczególności Ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych" — co przenosi ciężar sporu z procedury licencyjnej na obowiązki ustawowe organizatora.
Podstawową normą jest art. 5 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych: za bezpieczeństwo imprezy w miejscu i w czasie jej trwania odpowiada jej organizator. Z art. 5 ust. 2 pkt 1–4 wynika, że bezpieczeństwo to obejmuje cztery obowiązki Legii:
Organy licencyjne PZPN sprawdzają dokumenty złożone przez Legię, więc najbliższym realnym rozstrzygnięciem będzie ich decyzja co do dalszego statusu licencyjnego klubu. Jeżeli okaże się, że klub przedłożył dokumentację nieodpowiadającą stanowi faktycznemu, ryzykuje konsekwencje dyscyplinarne; punkt odniesienia stanowi nałożona przez Komisję Dyscyplinarną PZPN kara 1 mln zł na WKS po sprawie przed meczem ze Śląskiem Wrocław. Dla kibiców Wisły praktyczne znaczenie ma dwojakie ryzyko: brak gwarancji wejścia na sektor mimo spełniania przez niego kryteriów infrastrukturalnych oraz odpowiedzialność z art. 22 i art. 60 ustawy, gdyby próbowali wejść wbrew poleceniom organizatora. Dalszego śledzenia wymaga komunikat
Czy przyjęcie zaliczki na poczet odszkodowania (do 85 proc. ustalonej kwoty) przed ostatecznym ukształtowaniem się decyzji odszkodowawczej wojewody przesądza o wysokości odszkodowania właściciela wywłaszczanej nieruchomości pod CPK i jakie środki ochrony pozostają mu dostępne po jej wydaniu.
Podstawa prawna: W bazie źródeł nie ma bezpośredniego tekstu przepisu, więc opieram się na ogólnej zasadzie wywłaszczenia wyrażonej w art. 21 ust. 2 Konstytucji RP: pozbawienie własności jest dopuszczalne tylko w celu publicznym i
Kara pieniężna wymierzana jest w granicach od półtorakrotności do dwunastokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w dacie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego (art. 65 ust. 2ba ustawy o radcach prawnych).
Sąd dyscyplinarny może tymczasowo zawiesić radcę w czynnościach zawodowych w szczególnie uzasadnionych okolicznościach sprawy, z urzędu bądź na wniosek stron (art. 65² ust. 1), a takie postanowienie jest natychmiast wykonalne.
Marcin Jakubowski nie będzie odpowiadał przed sądem karnym w Piotrkowie Trybunalskim, lecz przed samorządem zawodowym — o jego dalszym statusie zawodowym zdecyduje sąd dyscyplinarny radców prawnych. Postanowienie o przedstawieniu zarzutu wydano 2 października 2026 r., a ogłoszono je radcy 5 października 2026 r. Podstawą odpowiedzialności będzie art. 64 ust. 1 ustawy o radcach prawnych, który obejmuje postępowanie sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub godnością zawodu bądź naruszenie obowiązków zawodowych. Zarzut wiąże się z jednoczesnym zatrudnieniem na umowie o pracę w Grupie Azoty (do 30 września) i obroną klienta; wiadomość jako źródła zakazu przywołuje art. 82 Kodeksu postępowania karnego oraz ustawę o radcach prawnych. Katalog sankcji określa art. 65 ust. 1 ustawy o radcach prawnych — od upomnienia i nagany po pozbawienie prawa do wykonywania zawodu.
Rzecznik dyscyplinarny prowadzi postępowanie z urzędu (art. 67¹ ust. 1 ustawy o radcach prawnych). Postępowanie dyscyplinarne obejmuje dochodzenie, postępowanie przed sądem dyscyplinarnym oraz postępowanie wykonawcze (art. 67²). Przed okręgowym sądem dyscyplinarnym oskarżycielem jest rzecznik dyscyplinarny, a stronami — oskarżyciel, obwiniony i pokrzywdzony (art. 68 ust. 1–2). Orzeczenie może być wydane jedynie na rozprawie (art. 70³). W sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego oraz rozdziałów I–III Kodeksu karnego (art. 74¹). Do czasu rozstrzygnięcia sąd dyscyplinarny może tymczasowo zawiesić radcę w czynnościach zawodowych w szczególnie uzasadnionych okolicznościach sprawy, z urzędu bądź na wniosek stron (art. 65² ust. 1); takie postanowienie jest natychmiast wykonalne, a obwinionemu przysługuje na nie zażalenie. W odróżnieniu od sytuacji tymczasowo aresztowanego radcy (art. 65² ust. 2) w tej sprawie nie ma automatyzmu zawieszenia — wymagałoby odrębnego postanowienia sądu dyscyplinarnego.
Realny zakres rozstrzygnięcia, jaki może zapaść wobec mec. Jakubowskiego, wygląda następująco: