Rozporządzenie ministra zdrowia może jedynie doprecyzowywać ten zakres — biorąc pod uwagę „niezbędne kwalifikacje oraz wymagany zakres umiejętności i obowiązków” położnej — i to właśnie na tym poziomie wymagany dotąd certyfikat będzie zniesiony.
art. 15a i art. 15b ust. 1 ustawy — czynności diagnostyczne wykonuje się po uprzednim osobistym badaniu fizykalnym pacjentki lub badaniu za pośrednictwem systemów teleinformatycznych, a także po analizie dokumentacji medycznej.
Położne w Polsce od samego początku posiadały kompetencje ustawowe do samodzielnego udzielania świadczeń diagnostycznych i zapobiegawczych, a barierą przy badaniach w kierunku HPV HR był wyłącznie wymóg dodatkowego certyfikatu wprowadzony na poziomie rozporządzenia wykonawczego. Ministerstwo Zdrowia usuwa tę barierę nowym rozporządzeniem, które — według wiceministry Katarzyny Kęckiej — ma zostać podpisane do połowy listopada 2026 r. Chodzi o zmianę w aktach wykonawczych do ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (jednolity tekst ogłoszony obwieszczeniem Marszałka Sejmu z 4 grudnia 2025 r.), która w art. 2 stanowi, że zawody pielęgniarki i położnej są samodzielnymi zawodami medycznymi. Zakres wykonywania zawodu położnej obejmuje m.in. samodzielne udzielanie świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych, a art. 15a i 15b tej ustawy pozwalają wykonywać czynności diagnostyczne po osobistym badaniu pacjentki lub badaniu za pośrednictwem systemów teleinformatycznych.
Po wejściu w życie nowego rozporządzenia położna z prawem wykonywania zawodu będzie mogła pobierać materiał do testów HPV HR bez odrębnego dokumentu potwierdzającego ukończenie szkolenia certyfikowanego. Podstawą pozostają następujące przepisy:
Najbliższym, konkretnym krokiem jest podpisanie rozporządzenia; rozporządzenie wejdzie w życie po upływie terminu vacatio legis określonego w akcie. Praktyczne znaczenie mają trzy grupy odbiorców:
Czy zaniechanie prezesa TK w wyznaczaniu sędziego-sprawozdawcy i rozpoznawaniu skarg konstytucyjnych obywateli, przy równoległym priorytetowym traktowaniu wniosków prezydenta i KRS, narusza konstytucyjną zasadę równego dostępu do sądu konstytucyjnego i może stanowić podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej lub ustrojowej tego organu.
Podstawa prawna: Brak w dostarczonych źródłach bezpośredniego przepisu, więc opieram się na ogólnych zasadach prawa konstytucyjnego. Art. 79 Konstytucji RP przyznaje każdemu, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, prawo do wniesienia skargi do TK — a skarga ta ma realną wartość tylko wtedy, gdy zostaje rozpoznana w rozsądnym terminie; prawo do sądu w rozsądnym terminie wywodzi się z art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz z art. 6 EKPC, którego standardy TK stosuje do własnej aktywności orzeczniczej. Z treści wiadomości wynika, że w 2026 r. prezes TK nie rozpoznał ani jednej skargi obywatelskiej, wydając wyłącznie cztery wyroki na wniosek prezydenta i KRS, przy zaległości ok. 1200 spraw (ok. 500 zakwalifikowanych i ok. 700 niezaklasyfikowanych, w tym 6 z 2016 r. i ok. 40 czekających siedem lat). Taka selekcja spraw według tożsamości wnioskodawcy — organ władzy publicznej zamiast obywatela — pozostaje w sprzeczności z istotą skargi konstytucyjnej jako środka ochrony jednostki, a nie instrumentu politycznej weryfikacji ustaw.
Co mówi orzecznictwo: Linia orzecznicza w tej konkretnej kwestii nie jest jednolita, bo sam TK znajduje się w kryzysie legitymacji — wiadomość wskazuje, że podstawy prawne działań sędzi Korwin-Piotrowskiej są kwestionowane przez część prawników, ale poparli je czterej byli prezesi TK (Safjan, Stępień, Zdziennicki, Zoll). Warto jednak pamiętać, że TK w utrwalonym orzecznictwie sprzed kryzysu (m.in. wyrok z 24 października 2017 r., K 11/17, dotyczący ustawy o TK) konsekwentnie podkreślał, że prawidłowe funkcjonowanie Trybunału jest warunkiem realności ochrony konstytucyjnej jednostki, a przewlekłość orzecznicza narusza standard art. 45 Konstytucji. Komisja Wenecka, powołana w wiadomości jako krytyk planowanej zmiany Konstytucji, w swoich opiniach dotyczących Polski (m.in. opinia CDL-AD(2023)006) wskazywała, że odbudowa zaufania do TK wymaga przywrócenia jego funkcji jako sądu ochrony praw jednostki — co wzmacnia argumentację strony deprecjonującej dotychczasowy priorytet spraw politycznych.
Znaczenie praktyczne: Argument o dyskryminującym traktowaniu skarg obywatelskich stał się teraz znacznie mocniejszy, bo ma konkretny materiał porównawczy: w tym samym roku cztery wyroki zapadły wyłącznie we wnioskach prezydenta i KRS, a zero w sprawach obywatelskich — to gotowa oś zarzutu w ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej Święczkowskiego (art. 30 ustawy o TK nakłada na prezesa obowiązek dbałości o sprawne funkcjonowanie Trybunału) oraz w ocenie legalności jego decyzji procesowych. Praktycznie: pełnomocnicy skarżących z lat 2016–2019 powinni teraz niezwłocznie wnosić o wyznaczenie sędziego-sprawozdawcy i wyznaczenie terminu rozprawy, powołując się na zapowiedź priorytetowego traktowania skarg obywatelskich przez kierującą TK sędzię Korwin-Piotrowską oraz na przewlekłość przekraczającą standardy ETPC (sprawy Aleksandry z 2017 r. i 40 spraw czekających siedem lat). Ryzyko do uniknięcia: nie należy opierać skargi wyłącznie na zarzucie „upolitycznienia” — mocniejszy i trudniejszy do podważenia jest zarzut naruszenia art. 45 i 79 Konstytucji przez przewlekłość, niezależny od sporu o legalność składu TK.
Kobieta musi mieć 60 lat, mężczyzna 65 lat, a jednocześnie okres podlegania ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez co najmniej 25 lat (100 kwartałów), co wynika z art. 19 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Wliczeniu podlegają natomiast okresy wskazane w art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników: podleganie ubezpieczeniu społecznemu rolników indywidualnych i członków ich rodzin w latach 1983–1990 oraz prowadzenie gospodarstwa rolnego lub praca w nim po ukończeniu 16. roku życia przed 1 stycznia 1983 r.
Przekroczenie wieku emerytalnego nie uruchamia automatycznie wypłaty z KRUS — rolnościami rządzą dwa warunki łączne, więc najczęstsze ryzyko to brak stażu, a nie wiek. 19 ust. Zagadnieniem prawnym jest zatem ustalenie, które okresy wliczają się do tego 25-letniego stażu, a które pozostają neutralne. Kluczowa jest data urodzenia: dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. okresy ubezpieczenia w systemie powszechnym (ZUS) nie doliczają się do stażu rolniczego. 20 ust. roku życia przed 1 stycznia 1983 r.;
KRUS ustala prawo do emerytury rolniczej wyłącznie na podstawie własnej dokumentacji okresów, a okresy starsze trzeba aktywnie wykazać — samo oświadczenie o pracy „na roli” nie wywołuje skutków. Barierą jest art. 20 ust. 2 ustawy: okresów z art. 20 ust. 1 nie zalicza się, jeżeli zostały już zaliczone do okresów, od których zależy prawo do emerytury lub renty na podstawie odrębnych przepisów. Podwójne liczenie tych samych lat w dwóch systemach jest więc wykluczone. Osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r. przysługuje możliwość łączenia dwóch świadczeń, ale tylko wtedy, gdy niezależnie nabędą prawo do każdego z nich — każda instytucja (KRUS i ZUS) ocenia uprawnienia według swoich przepisów. Dla osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 r. co do zasady wypłacane jest jedno wybrane świadczenie. Odmienną ścieżką jest świadczenie z ZUS: przy spełnieniu warunków systemu powszechnego emerytura może zostać zwiększona za okresy opłacania składek rolniczych, potwierdzone zaświadczeniem KRUS. Wcześniejszy wiek przewiduje art. 19 ust. 2 ustawy — 55 lat dla kobiety i 60 lat dla mężczyzny, lecz przy stażu co najmniej 30 lat i zaprzestaniu prowadzenia działalności rolniczej, a przy wywłaszczeniu lub trwałym wyłączeniu gruntów z produkcji wystarczy 12 lat i 6 miesięcy (art. 19 ust. 3).
Realistycznie możliwe są trzy scenariusze: odmowa przyznania emerytury rolniczej przy braku 25 lat okresów zaliczanych, przyznanie świadczenia po wykazaniu starszych okresów sprzed 1983 r., albo kierunek do ZUS z emeryturą podwyższoną za okresy rolnicze. Osoba z 24 latami okresów rolniczych i zatrudnieniem etatowym po 1948 r. pozostanie bez prawa z KRUS, mimo osiągniętego wieku — to grupa najbardziej narażona na negatywną decyzję. Praktyczne znaczenie ma więc weryfikacja dokumentacji przed złożeniem wniosku, zwłaszcza udokumentowania pracy w gospodarstwie przed 1 stycznia 1983 r. Dla rolników planujących przejście na emeryturę właściwym krokiem jest złożenie wniosku do KRUS wraz z dokumentami potwierdzającymi okresy z art. 20 ust. 1; w razie odmowy decyzja KRUS podlega kontroli, a ostateczny kształt świadczeń będzie wynikał z rozstrzygnięcia organu. Kolejnym etapem do śledzenia jest treść decyzji KRUS — wskazanie, które okresy uznano, a które wykreślono na podstawie art. 20 ust. 2.
Czy przy likwidacji spółki jawnej przekazanie ruchomych środków trwałych (ciągnik, wagopakowarki, wózek widłowy, samochód osobowo-towarowy) na rzecz wspólnika – który będzie ich używał do dalszej sprzedaży opodatkowanej – rodzi po stronie spółki obowiązek podatkowy w VAT na podstawie art. 14 ustawy o VAT i w jakiej wysokości. [TEISINIS_PAGRUNDAS]: Opieram się na art. 14 ustawy o VAT, którego treść wskazano w odpowiedzi eksperta w wiadomości (brak pełnego tekstu przepisu w źródłach, więc normę rekonstruuję na podstawie ogólnej zasady prawa podatkowego oraz przywołanego w wiadomości art. 14 ust. 5). Spółka jawna jest odrębnym podatnikiem VAT, a w razie jej likwidacji podatnik ma obowiązek sporządzić spis z natury składników majątkowych na dzień likwidacji; od wartości tych składników, przy których przysługiwało odliczenie podatku naliczonego, spółka rozlicza VAT jak przy wewnątrzwspólnotowej dostawie lub dostawie opodatkowanej – co w praktyce oznacza obowiązek podatkowy po stronie spółki od pozostałej wartości początkowej środków trwałych, pomniejszonej o odpisy amortyzacyjne. Kluczowe jest, że skoro wspólnik odbierający majątek jest czynnym podatnikiem VAT i będzie używał składników do działalności opodatkowanej, to podatkowa „sprzedaż" przy likwidacji jest neutralna: spółka wykazuje VAT należny, a wspólnik – przy zachowaniu dokumentacji (faktura wewnętrzna/rozliczenie na podstawie spisu z natury) – odliczy ten kwotę jako podatek naliczony.
Znaczenie praktyczne: Termin „do końca 2026 r." oznacza, że spis z natury trzeba sporządzić na dzień likwidacji spółki, a wykazany z niego VAT rozliczyć w deklaracji za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy – przełożenie likwidacji na kolejny okres podatkowy zmienia wyłącznie moment rozliczenia, nie zwalnia z obowiązku. Ryzyko praktyczne: samochód osobowo-towarowy z 2015 r. – jeżeli przy jego nabyciu odliczono tylko 50% podatku (art. 86 ust. 3 pkt 1 ustawy o VAT), to przy likwidacji podstawa opodatkowania jest korygowana proporcjonalnie, co wymaga odrębnej kalkulacji dla tego składnika; błędne przyjęcie pełnej wartości jako podstawy spowoduje zawyżenie VAT należnego. Drugie ryzyko: pominięcie w spisie z natury któregokolwiek składnika, przy którym przysługiwało odliczenie, naraża spółkę na zakwestionowanie rozliczenia w kontroli – dlatego przed likwidacją należy zweryfikować, przy których środkach trwałych odliczono VAT przy nabyciu, ustalić pozostałą wartość po amortyzacji i udokumentować przekazanie do gospodarstwa wspólnika tak, by umożliwić mu odliczenie naliczonego podatku.
Sąd oddalił żądania, uznając, że zapachy z hodowli nie były ponadnormatywne, a powód kupował działkę, wiedząc o sąsiedztwie chlewni.
Zgodnie z art. 7 ustawy z 10 lipca 2008 r. minister rolnictwa może w drodze rozporządzenia określać dodatkowe wymagania dla wniosków o stwierdzenie spełniania wymagań weterynaryjnych oraz sposób zgłaszania zamiaru prowadzenia działalności nadzorowanej.
Rolnik prowadzący od ponad 20 lat hodowlę około 50 świń wygrał przed Sądem Rejonowym w Tczewie proces, w którym nowy sąsiad żądał usunięcia trzody, budowy 4-metrowego ekranu, zakazu składowania obornika przy granicy działek oraz zadośćuczynienia 60 tys. zł. Spór toczył się na tle cywilnym — o dopuszczalność immisji i uciążliwość sąsiedzką — a nie na tle odpowiedzialności administracyjnej czy karnej. Równolegle rolnik był kontrolowany przez instytucje weterynaryjne po donosach sąsiadów, a kontrole „nie wykazały znaczących nieprawidłowości”. Nadzór nad taką hodowlą sprawuje Inspekcja Weterynaryjna, której zadania określa ustawa przywracająca jej ustrój — ustawa z dnia 25 lipca 2001 r. o zmianie ustawy o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych. Obecnie obowiązującym aktem w tej materii jest jednolity tekst ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt ogłoszony obwieszczeniem Marszałka Sejmu z 17 kwietnia 2023 r., którego rozdział 8 reguluje zasady zwalczania chorób zakaźnych, a rozdziały 10 i 10a — przepisy karne i kary administracyjne.
Z dostarczonych źródeł wynika, że organem właściwym do kontroli gospodarstwa jest powiatowy lekarz weterynarii: zgodnie z art. 7 ustawy z 7 stycznia 2005 r. przekazuje on wojewódzkiemu lekarzowi weterynarii informacje o podejrzeniu lub stwierdzeniu choroby podlegającej obowiązkowi zwalczania lub notyfikacji w UE, a sąsiednim powiatowym lekarzom — informacje o wystąpieniu chorób odzwierzęcych podlegających monitorowaniu. Zgodnie z art. 7 ustawy z 10 lipca 2008 r. Kontrola pozostałości chemicznych, biologicznych, leków i skażeń promieniotwórczych u zwierząt oraz w środkach żywienia należy do zadań Inspekcji, a kontrolę urzędową środków żywienia zwierząt reguluje art. 5 ustawy z 2 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy o środkach żywienia zwierząt. W samym procesie cywilnym rozstrzygające były ustalenia dokonane podczas wizji lokalnej: sędzia stwierdził zapach bezpośrednio przy chlewni, ale na podwórku jego intensywność była praktycznie niewyczuwalna, a w domu powodów — nieobecna. Sąd przyjął ponadto, że powodowie wiedzieli o sąsiedztwie hodowli przy zakupie i remoncie nieruchomości, a rolnik od zakupu nie zwiększył istotnie skali działalności.
Dla rolników praktyczny wniosek jest taki, że legalnie prowadzona, niewielka hodowla może przetrwać spór sąsiedzki, jeśli skala produkcji nie rośnie po zmianie sąsiada i kontrole weterynaryjne nie wykazują naruszeń. Dla nabywców nieruchomości sąsiadujących z gruntami rolnymi sąd przyjął, że muszą liczyć się ze zwyczajną wiejską uciążliwością — to osłabia pozycję powodów w podobnych sprawach. Niezależnie od tego donosy mogą skutkować kolejnymi kontrolami powiatowego lekarza weterynarii, a w razie stwierdzenia choroby zakaźnej z załącznika nr 2 — zastosowaniem środków zwalczania z art. 41 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt.